Wiktoria

Imię i nazwisko
Wiktoria
Lokalizacja
Warszawa, Polska
WWW
http://www.wymiar3d.blog.pl

lubię czekoladowe gwiazdki.

  • Piątek, 10 czerwca 2011

  • Piątek, 27 maja 2011

    • 11:30

      zawsze jak mam dużo roboty to musi mi coś dolegać. teraz rozbolał mnie kręgosłup. i to tak, że nie mogę wziąć głębszego oddechu. dzięki losie!!

  • Czwartek, 26 maja 2011

    • 17:51

      #ludziektorzy obrabiają dupę tak, że aż włos jeży się na plecach, a na drugi dzień uśmiechają się od ucha do ucha, opowiadając o swoich przeżyciach. -.-

  • Środa, 25 maja 2011

    • 23:21

      [usunięty] polecam film "Teraz i zawsze" - na temat :)

    • 23:10

      ufff... mam 4 strony projektu, czyli coraz bliżej końca. nawet nie narzekam, bo to jest bardzo interesujące, albo jestem już zmęczona. wszystkim.

  • Środa, 18 maja 2011

    • 19:36

      dzisiaj miałam taką wenę, że aż mi głupio. moja promotor powinna być ze mnie dumna. jeżeli nie będzie, to ja sama będę z siebie dumna.

    • 11:33

      [^futureperfect] O kurde, dobsze, że nie ucze się gramatyki z interneta.

    • 11:27

      także ten... zaaplikuję sobie cudowną miksturę na swą cudowną nogę i pisanie, pisanie, pisanie... taaaa...

      default picture
    • 11:22

      [^wiktoriaa] potraktowana przez komary. dochodzi już do siebie, ale wiele przeszła, a ja razem z nią.

    • 11:21

      #bry. nie zaglądałam tu miesiąc, zajrzałam, bo zasiadłam do pisania pracy lic. wszystko kreci się wokół uczelni i mojej biednej nogi, która została bestialsko

  • Sobota, 16 kwietnia 2011

    • 20:32

      lasagne w piekarniku, 20 minut przerwy na odpoczynek. męczący dzień, ale ile zrobione! :)

    • 15:39

      3 godziny mycia akwarium. nie mam rąk. dwie warstwy kremu nie pomogły -.- ale uszczęśliwiły mnie pierogi na obiad!

    • 11:30

      #bry śniło mi się, że przyszedł nowy wykładowca i był podobny do Czesława Mozila. piękny sen, a tu...telefon. teraz śniadanie i mycie akwarium z ^osael ;)

  • Piątek, 15 kwietnia 2011

    • 22:28

      plus napisałam kilka zdań bez polskiej składni. świetnie! ale tu mogę, tu nie redakcja-srakcja. mogłam iść na łopatologię, albo butelkoznawstwo. ale suchar.

    • 22:26

      [^wiktoriaa] faceci... podobał, ale mam parszywy dzień i jest temat do dupy. chcę inny. ale nie mogę. muszę mieć ten. idziemy na kakao.

    • 22:25

      dzisiaj mam parszywy dzień. raz mi wesoło, raz smutno. dręczę samą siebie, że zły temat wybrałam pracy licencjackiej. na co ^osael : przecież ci się podobał.

    • 21:09

      "nie muszę pytać czy otworzysz, bo wiem, że jeśli zjawię się, to w progu będziesz stać..."
  • Czwartek, 14 kwietnia 2011

    • 21:50

      [^wiktoriaa] może skończę i zabiorę drugą w podróż pociągiem. podróżować z Pendegrastem to przyjemność :) tak samo jak wieczory z #mentalista

    • 21:49

      ostatnio nie mam ochoty nic pisać, nigdzie. oprócz smsów. dwie książki już mam, natrudziłam się, aby je zdobyć, ale leżą, nowiutkie, piękne. jedną zaczęłam,

  • Środa, 13 kwietnia 2011

    • 19:16

      [^wiktoriaa] spędziłam dzisiaj w tramwaju. zachciało im się robić przebudowę, wtedy właśnie kiedy mam tyle rzeczy do załatwienia. wrrrr!

    • 19:16

      nie mam dzisiaj nóg. ale zakupy udane. ubrania cudowne, buty cudowne. dziennik praktyk podpisany. spotkanie z promotorką było. i chyba (razem) 2 godziny

  • Wtorek, 12 kwietnia 2011

    • 22:32

      [^wiktoriaa] jutro zakładam wygodne buty, legginsy, dłuższy sweter i idę na ogromniaste zakupy :) #dobranoc

    • 22:31

      bilans dnia: napisałam trzy dodatkowe strony, odmówiłam książkę, zamówiłam książkę, pomalowałam paznokcie nowym lakierem i oglądam #mentalista.

    • 16:28

      kilka dni temu podrapała mnie #kot.ka po palcu. dopiero dzisiaj, przy nalewaniu wody do kubka, poczułam jak mnie to cholernie boli. dziwne.

    • 13:55

      [^osael] aaa! to te wielkie pudło w korytarzu? a byłam ciekawa co to za paczka ;]

    • 13:50

      #kot.ka leży na parapecie, słońce świeci, a ona mruczy tak, że zbiera mi się na głupkowaty śmiech.

    • 11:44

      [^wiktoriaa] ale moje sny czasami mnie przerażają. i teraz pisanie... nooo... #wenotydziwko to twoja wina!

    • 11:43

      #bry otworzyłam oczy o 10 i stwierdziłam, że nadal chcę być pasażerką Titanica i poszłam spać. Tak! Śnił mi się Titanic. Nie wiem co ja mam w tej głowie,

  • Poniedziałek, 11 kwietnia 2011

    • 22:19

      zachciało mi się studiowania. jestem zła chyba najbardziej na siebie, że nie ogarnęłam tego bajzlu wcześniej. wtedy mogłabym zostać. chyba.

    • 22:18

      na dodatek musiałam napisać mojej przyjaciółce, która przylatuje ze Szkocji, że jednak nie zobaczymy się, bo uczelnia. uczelnia i uczelnia.

    • 22:06

      aaaa! i zapomniałabym. wyruszyłam w podróż na uczelnię w balerinkach. są do wyrzucenia. złapał mnie deszcz i odkleiła mi się podeszwa. zmarzłam i przemokłam.

    • 22:05

      [^wiktoriaa] szkoda tylko, że nie mogę zabrać się za pisanie...

    • 22:05

      mam kisielek kolorek o smaku żelków, czyli samo E. jutro zostaję w domu i będę walczyć z pracą licencjacką. ostatnio o niczym innym nie myślę.

  • Niedziela, 10 kwietnia 2011

    • 21:38

      oprócz zmiany pościeli, przyszyłam sobie jeszcze guziki do płaszcza. koniec dnia, czyli prysznic i #mentalista. jestem nieodpowiedzialna!!

    • 20:41

      #xfactor i tak najlepszy jest Kuźniar! :)

    • 20:02

      mięta i #xfactor

    • 19:05

      [^wiktoriaa] wszystko aby nie pisać, a środa już coraz bliżej i seminarium nawet nachodzi mnie w snach. nie jest dobrze.

    • 19:03

      ogarnięcie pokoju zajęło mi kilka ładnych godzin. w życiu tak nie wyczyściłam szparek między jedną książką a drugą. jeszcze zmienię pościel.

    • 11:49

      to chyba znak, żebym spięła 4 litery i zaczęła ostro tyrać. ale przed tyraniem muszę obejrzeć zaległy odcinek KR i ogarnąć pokój. o!

    • 11:49

      #bry znowu dziwne sny. dzisiaj jeszcze gorzej jak ostatnio. śniło mi się spotkanie z promotorką. nie było ono miłe, co jest dziwne, bo promotorka jest mega.

  • Sobota, 9 kwietnia 2011

    • 21:47

      #słucham

      "w pustych domach, puste twarze życzą bólu jej, pragną widzieć ją gdy płacze(...)"
    • 21:37

      dziwnie mi. czasami zastanawiam się jak to możliwe, aby w jednej minucie mieć dobry nastrój, a za chwilę być smutnym. bez powodu. tak po prostu.

    • 20:44

      zwiedziłam całe mieszkanie i zapragnęłam mieć taką łazienkę jaką ma siostra ^osael.a. oprócz ciasta były też lody, czyli byłam cała w siódmym niebie.

    • 16:08

      chce mi się spać. a zaraz muszę ubrać sukienkę, bo jedziemy na kolejną parapetówkę, tym razem bezalkoholową. ale będzie ciasto ♥

    • 14:58

      dobra, przeliczyłam się. po wyprostowaniu włosów i pomalowaniu się, rozbolała mnie głowa, więc tabletka w ruch.

    • 13:28

      [^wiktoriaa] pod oczami, więc wszystko na dobrej drodze. I dzisiaj jedziemy z ^osael na kawę i ciacho, jupi! :)

    • 13:28

      #imprezauluki była boska, dzięki wielki :)) nie boli mnie głowa, mogą zjeść śniadanie (czyli na nic mi się nie zbiera), nie mam worów i innych dziwnych torebek

  • Piątek, 8 kwietnia 2011

    • 11:22

      #bry pierwszy raz chyba nie obudził mnie kot a dziwne sny.

  • Czwartek, 7 kwietnia 2011

    • 23:52

      spojrzałam teraz na profilowe zdjęcie na facebooku i pomyślałam, że za szybko leci mi ten czas i postarzałam się. zrobiło mi się smutno, więc idę spać.#dobranoc

    • 21:30

      przeleżałam dzisiaj cały dzień. nic konstruktywnego nie zrobiłam, oprócz wyprania bolerka. teraz też nic nie będę robić. chyba lubię wolne czwartki.

  • Środa, 6 kwietnia 2011

    • 22:52

      ^osael powiedział mi właśnie co mam robić, aby pisać długie posty bez rozbijania. matko, będę się uzewnętrzniać ile tylko dam radę! straszne, wiem ;))