-
Piątek, 10 czerwca 2011
-
#blipiwowawa to my z ^osael.em będziemy po 20tej :)
-
-
Piątek, 27 maja 2011
-
zawsze jak mam dużo roboty to musi mi coś dolegać. teraz rozbolał mnie kręgosłup. i to tak, że nie mogę wziąć głębszego oddechu. dzięki losie!!
-
-
Czwartek, 26 maja 2011
-
#ludziektorzy obrabiają dupę tak, że aż włos jeży się na plecach, a na drugi dzień uśmiechają się od ucha do ucha, opowiadając o swoich przeżyciach. -.-
-
-
Środa, 25 maja 2011
-
[usunięty] polecam film "Teraz i zawsze" - na temat :)
-
ufff... mam 4 strony projektu, czyli coraz bliżej końca. nawet nie narzekam, bo to jest bardzo interesujące, albo jestem już zmęczona. wszystkim.
-
-
Środa, 18 maja 2011
-
dzisiaj miałam taką wenę, że aż mi głupio. moja promotor powinna być ze mnie dumna. jeżeli nie będzie, to ja sama będę z siebie dumna.
-
[^futureperfect] O kurde, dobsze, że nie ucze się gramatyki z interneta.
-
także ten... zaaplikuję sobie cudowną miksturę na swą cudowną nogę i pisanie, pisanie, pisanie... taaaa...
-
[^wiktoriaa] potraktowana przez komary. dochodzi już do siebie, ale wiele przeszła, a ja razem z nią.
-
#bry. nie zaglądałam tu miesiąc, zajrzałam, bo zasiadłam do pisania pracy lic. wszystko kreci się wokół uczelni i mojej biednej nogi, która została bestialsko
-
-
Sobota, 16 kwietnia 2011
-
lasagne w piekarniku, 20 minut przerwy na odpoczynek. męczący dzień, ale ile zrobione! :)
-
3 godziny mycia akwarium. nie mam rąk. dwie warstwy kremu nie pomogły -.- ale uszczęśliwiły mnie pierogi na obiad!
-
#bry śniło mi się, że przyszedł nowy wykładowca i był podobny do Czesława Mozila. piękny sen, a tu...telefon. teraz śniadanie i mycie akwarium z ^osael ;)
-
-
Piątek, 15 kwietnia 2011
-
plus napisałam kilka zdań bez polskiej składni. świetnie! ale tu mogę, tu nie redakcja-srakcja. mogłam iść na łopatologię, albo butelkoznawstwo. ale suchar.
-
[^wiktoriaa] faceci... podobał, ale mam parszywy dzień i jest temat do dupy. chcę inny. ale nie mogę. muszę mieć ten. idziemy na kakao.
-
dzisiaj mam parszywy dzień. raz mi wesoło, raz smutno. dręczę samą siebie, że zły temat wybrałam pracy licencjackiej. na co ^osael : przecież ci się podobał.
- "nie muszę pytać czy otworzysz, bo wiem, że jeśli zjawię się, to w progu będziesz stać..."
-
-
Czwartek, 14 kwietnia 2011
-
[^wiktoriaa] może skończę i zabiorę drugą w podróż pociągiem. podróżować z Pendegrastem to przyjemność :) tak samo jak wieczory z #mentalista
-
ostatnio nie mam ochoty nic pisać, nigdzie. oprócz smsów. dwie książki już mam, natrudziłam się, aby je zdobyć, ale leżą, nowiutkie, piękne. jedną zaczęłam,
-
-
Środa, 13 kwietnia 2011
-
[^wiktoriaa] spędziłam dzisiaj w tramwaju. zachciało im się robić przebudowę, wtedy właśnie kiedy mam tyle rzeczy do załatwienia. wrrrr!
-
nie mam dzisiaj nóg. ale zakupy udane. ubrania cudowne, buty cudowne. dziennik praktyk podpisany. spotkanie z promotorką było. i chyba (razem) 2 godziny
-
-
Wtorek, 12 kwietnia 2011
-
[^wiktoriaa] jutro zakładam wygodne buty, legginsy, dłuższy sweter i idę na ogromniaste zakupy :) #dobranoc
-
bilans dnia: napisałam trzy dodatkowe strony, odmówiłam książkę, zamówiłam książkę, pomalowałam paznokcie nowym lakierem i oglądam #mentalista.
-
kilka dni temu podrapała mnie #kot.ka po palcu. dopiero dzisiaj, przy nalewaniu wody do kubka, poczułam jak mnie to cholernie boli. dziwne.
-
[^osael] aaa! to te wielkie pudło w korytarzu? a byłam ciekawa co to za paczka ;]
-
#kot.ka leży na parapecie, słońce świeci, a ona mruczy tak, że zbiera mi się na głupkowaty śmiech.
-
[^wiktoriaa] ale moje sny czasami mnie przerażają. i teraz pisanie... nooo... #wenotydziwko to twoja wina!
-
#bry otworzyłam oczy o 10 i stwierdziłam, że nadal chcę być pasażerką Titanica i poszłam spać. Tak! Śnił mi się Titanic. Nie wiem co ja mam w tej głowie,
-
-
Poniedziałek, 11 kwietnia 2011
-
zachciało mi się studiowania. jestem zła chyba najbardziej na siebie, że nie ogarnęłam tego bajzlu wcześniej. wtedy mogłabym zostać. chyba.
-
na dodatek musiałam napisać mojej przyjaciółce, która przylatuje ze Szkocji, że jednak nie zobaczymy się, bo uczelnia. uczelnia i uczelnia.
-
aaaa! i zapomniałabym. wyruszyłam w podróż na uczelnię w balerinkach. są do wyrzucenia. złapał mnie deszcz i odkleiła mi się podeszwa. zmarzłam i przemokłam.
-
[^wiktoriaa] szkoda tylko, że nie mogę zabrać się za pisanie...
-
mam kisielek kolorek o smaku żelków, czyli samo E. jutro zostaję w domu i będę walczyć z pracą licencjacką. ostatnio o niczym innym nie myślę.
-
-
Niedziela, 10 kwietnia 2011
-
oprócz zmiany pościeli, przyszyłam sobie jeszcze guziki do płaszcza. koniec dnia, czyli prysznic i #mentalista. jestem nieodpowiedzialna!!
-
#xfactor i tak najlepszy jest Kuźniar! :)
-
mięta i #xfactor
-
[^wiktoriaa] wszystko aby nie pisać, a środa już coraz bliżej i seminarium nawet nachodzi mnie w snach. nie jest dobrze.
-
ogarnięcie pokoju zajęło mi kilka ładnych godzin. w życiu tak nie wyczyściłam szparek między jedną książką a drugą. jeszcze zmienię pościel.
-
to chyba znak, żebym spięła 4 litery i zaczęła ostro tyrać. ale przed tyraniem muszę obejrzeć zaległy odcinek KR i ogarnąć pokój. o!
-
#bry znowu dziwne sny. dzisiaj jeszcze gorzej jak ostatnio. śniło mi się spotkanie z promotorką. nie było ono miłe, co jest dziwne, bo promotorka jest mega.
-
-
Sobota, 9 kwietnia 2011
-
"w pustych domach, puste twarze życzą bólu jej, pragną widzieć ją gdy płacze(...)"
-
dziwnie mi. czasami zastanawiam się jak to możliwe, aby w jednej minucie mieć dobry nastrój, a za chwilę być smutnym. bez powodu. tak po prostu.
-
zwiedziłam całe mieszkanie i zapragnęłam mieć taką łazienkę jaką ma siostra ^osael.a. oprócz ciasta były też lody, czyli byłam cała w siódmym niebie.
-
chce mi się spać. a zaraz muszę ubrać sukienkę, bo jedziemy na kolejną parapetówkę, tym razem bezalkoholową. ale będzie ciasto ♥
-
dobra, przeliczyłam się. po wyprostowaniu włosów i pomalowaniu się, rozbolała mnie głowa, więc tabletka w ruch.
-
[^wiktoriaa] pod oczami, więc wszystko na dobrej drodze. I dzisiaj jedziemy z ^osael na kawę i ciacho, jupi! :)
-
#imprezauluki była boska, dzięki wielki :)) nie boli mnie głowa, mogą zjeść śniadanie (czyli na nic mi się nie zbiera), nie mam worów i innych dziwnych torebek
-
-
Czwartek, 7 kwietnia 2011
-
spojrzałam teraz na profilowe zdjęcie na facebooku i pomyślałam, że za szybko leci mi ten czas i postarzałam się. zrobiło mi się smutno, więc idę spać.#dobranoc
-
przeleżałam dzisiaj cały dzień. nic konstruktywnego nie zrobiłam, oprócz wyprania bolerka. teraz też nic nie będę robić. chyba lubię wolne czwartki.
-
